Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pióra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pióra. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 grudnia 2013

Chwilę mnie nie było. Cóż, zdarza się... Jednak nie obijałam się jeśli chodzi o biżuterię. 
W tym czasie udało mi się opanować sztukę zrobienia kokardki z koralików, co do tej pory wydawało mi się niemożliwością. Kto wie? może i wreszcie sznur szydełkowo-koralikowy nie będzie mnie straszył po nocach? 
Tak wyglądają moje pierwsze kokardkowe kolczyki oraz kokardka wykonana na próbę nad którą siedziałam chyba tydzień, ale jak na pierwszy raz chyba całkiem ok. 





Jeśli chodzi o sutasz, to powoli wracam do mojego pierwotnego zamysłu, czyli łączenia sutaszu z piórami. Pierwsze kolczyki miały wyglądać całkiem inaczej, ale ja chyba nie umiem robić czegoś według planu.. Wyszło jak wyszło, ale źle nie jest: 



Drugie natomiast wyszły idealnie tak, jak chciałam. Nie ma co się tu rozpisywać: po prostu pawie pióra w zieleni i złocie zawsze się sprawdzają. Szkoda tylko, że aparat dziś nie chce współpracować i nie udało mi się zrobić więcej zdjęć... 


A to mały bonusik na dobrą niedzielę





środa, 7 sierpnia 2013

no dobra, czas coś wrzucić na przekór wakacyjnemu lenistwu. Jest tak gorąco, że nawet szyć mi się nie chce zbytnio. Co nieco z ostatnich nowości:


Onyksy złapane w haft koralikowy. Miały wyjść kwiatki, wyszło jak zawsze :P


Wreszcie zrealizowane stare zamówienie: Swarovski elements i srebrne krawatki.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć sutaszu. Na rozgrzewkę takie małe "coś" wykonane w sumie na próbę, by sprawdzić czy jeszcze szyć potrafię:


A na koniec kolczyki, na które pomysł tłukł mi się po głowie już od ponad pół roku. Wyszło nawet lepiej niż planowałam i jestem z nich dumna. Zielone kocie oko złapane w sutasz i koraliki TOHO, plus perełki i naturalne barwione piórka. Tak się prezentują w całej swej okazałości:


A tak wyglądają z bliska:


piątek, 17 sierpnia 2012

Wakacje Wakacje

Wakacje, wakacje.. niby czas wolny, a jednak... 

Nie ma co się rozwodzić więc na początek wrzucam moje dwa ostatnie sutasze. 


Namęczyłam się przy nim niemiłosiernie, bo a to klej wylał a to kamienie nie pasowały ale w końcu skończyłam(po tygodniu walki) i jestem zadowolona z efektu. 

Druga para, którą swoją drogą całkiem przyjemnie mi się robiło 

.

Oraz spinka do włosów, która była inspiracją do czerwono- czarnych kolczyków 


Na koniec pochwalę się moim nowym pomocnikiem, który mieszka z nami od początku sierpnia i wiernie towarzyszy mi przy tworzeniu wszelkiego rękodzieła 


niedziela, 13 maja 2012

Oj, chwilę mnie tu nie było... Głównie przez brak czasu, chwilowy zanik weny, ale także projekt kolii(zdjęcia postaram się wrzucić jutro), z którym walczę już od długiego weekendu i którego nie mogę skończyć, bo wiecznie coś stoi mi na przeszkodzie.
Jedyną nową rzeczą jaką ostatnio udało mi się wykonać są rudo-czarne kolczyki z piórek

Mam mnóstwo pomysłów na nowe rzeczy, jednak czasu na to malutko- zaczynam coraz bardziej żałować, że doba nie ma 25 godzin...

środa, 25 kwietnia 2012

Oj dawno mnie tu nie było... 

Na początek czarno-czerwone koła ozdobione koralikami

A to moja pierwsza poważniejsza zabawa z koralikami czyli kulki crackle "złapane" w koralikowe kulki. Powiem nieskromnie, że odnoszę wrażenie, że pomimo wielu godzin prób, wielu metrów zniszczonej żyłki i kilku rozciętych palców nie wyszło źle ;)


Na koniec coś z piórek zrobione na szybko i w sumie z niczego, ale za to bardzo ładnie komponujące się z rudymi włosami



piątek, 13 kwietnia 2012

Co za dzień..

W zabobony nie wierzę ani trochę, ale jednak coś dziś nie jest tak jak powinno, a na domiar złego komputer odmawia współdziałania; na szczęście dzień już się kończy. Dziś wrzucam moje wczorajsze "działanie" czyli kolejne pierzaste kolczyki, tym razem opatrzone biało-zielonymi szkiełkami weneckimi


Oraz kilka wygrzebanych staroci, z bardzo wczesnych początków mojego działania twórczego. Czyli po kolei: 

- drewniane, różowe serca, w sam raz na wiosnę



- niebieskie koła, średnica kolczyków wynosi ok 5,5 cm


-a na koniec moje pierwsze kolczyki, które zostają u mnie jako u wielkiej fanki kotów :) 




środa, 11 kwietnia 2012

Znowu pierzaście

Witam ponownie po króciutkiej przerwie spowodowanej świętami. Nie było mnie parę dni ale teraz wracam z jeszcze większym zapałem do pracy. Na dzień dobry moja jeszcze świeża wyplatanka z rzemienia, ozdobiona piórkami. Bransoletka ma długość 21,5 i bardzo ładnie prezentuje się na nadgarstku:). Wraz z czerwono-czarnymi kolczykami z piór, które prezentowałam już wcześniej stanowi komplet ;)


Dorzucam również kolczyki, które zrobiłam już jakiś czas wcześniej, ale jakoś o nich zapomniałam. 
Na szczęście dziś odnalezione, mogą wreszcie znaleźć się na blogu.


A na koniec wpisu wrzucam piosenkę, która towarzyszy mi przez cały dzisiejszy dzień


sobota, 31 marca 2012

O piórach co nieco

http://www.youtube.com/watch?v=xqds0B_meys
Bezdyskusyjnie muzyka dnia dzisiejszego. 


Ostatnimi czasy mam straszny szał na pióra wszelakiego rodzaju, co zaowocowało dwiema parami kolczyków:




pierwsza piórkowa para. Niekoniecznie wyszła tak jak chciałam, ale jak na pierwszą przygodę z piórami wyszło całkiem przyzwoicie. Z drugiej pary jestem za to bardzo zadowolona: