Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

Ja nie wiem co się ostatnio dzieje.. Jedno wielkie szaleństwo. Czasu nie mam praktycznie na nic, a tyle planów i pomysłów..



I na  dobranoc 



poniedziałek, 19 stycznia 2015

Moje ostatnie, robione na zamówienie. Czarno- zielone. Niestety, aparat nie chciał współpracować, więc jedynie posiadam takie zdjęcie, zrobione rano, na szybko przed wyjściem. Nie mam już możliwości zrobić innego, a szkoda, bo zielony jest nieziemski...


Tak, tak, sesja za pasem a ja niewzruszona cały czas wzrastającą liczbą referatów i wołającą już o pomstę do nieba magisterką, grzebię w koralikach. Bardzo logiczne.. 
Gdzie można kupić trochę motywacji? 

czwartek, 4 grudnia 2014

Przedświątenie

Miało mnie tu nie być do Świąt, ale miałam potrzebę chwili, by pochwalić się nowymi kolczykami. 
Pierwszy raz z taśmą cyrkoniową. 
I chyba nie ostatni. 
Kolczyki, chyba po raz pierwszy, od początku do końca robione z projektu. 
Oczywiście na sztyftach. 
Dawno nie szyłam i to niestety widać. 
Przeznaczone na prezent urodzinowy. Niestety, zaległy prezent urodzinowy.
Zdjęcia robione bardzo na szybko, więc układ i sceneria byle jaka, ale cóż... 


Miało być więcej zdjęć, ale komputer nie chce ze mną współpracować.. Złośliwość rzeczy martwych. Trudno. 

Tak się zastanawiam niedługo dobijemy do 5 tys wyświetleń. Może jakieś candy z tej okazji? :) 
Poczekamy, zobaczymy.






niedziela, 13 lipca 2014

Niedawno skończone. Z moim ulubiony kocim okiem. 
Już od dawna taka kolorystyka za mną chodziła. Chyba mi się tęskni za jesienią.. 



sobota, 28 czerwca 2014

pierwszy wakacyjny

Trochę mnie nie było przez studia, ale mam nadzieję, że teraz trochę nadrobię zaległości. Dziś wpis na szybko, bo zaraz biegnę na pociąg do domu, a w dodatku net mi siada. Wrzucam to, co udało mi się wydziergać pomiędzy zaliczeniami. 

Najpierw miała być bransoletka na prezent. W końcu z samej bransoletki powstał komplet:



 Sporo ostatnio szalałam z koralikami. Po pierwsze poprawiłam stare rivoli, które obecnie wygląda tak(muszę przyznać, że bardzo w moim guście): 


I na koniec kokardki, również robione na prezent: 


piątek, 16 maja 2014

Zaniedbuję trochę bloga- brak czasu to jednak wredna bestia. Korzystając z faktu, że jestem chora robię szybką aktualkę, by pokazać co mi się ostatnio udało stworzyć. 


Kolczyki jeszcze z marca- prezent urodzinowy dla mojej siostry



moje ulubione kocie oko, Swarovski elements i koraliki TOHO

A poniżej moje ostatnie, jeszcze ciepłe dziełko. Oj męczyłam się przy nim trochę ale było warto 


sobota, 8 marca 2014


Dzisiaj kwiatki. niekoniecznie tylko na dzień kobiet :)




Kolczyki zrobione już jakiś czas temu(i chyba pierwsze całościowo robione z chińskich sznurków), jednak nigdzie nie mogłam dorwać akrylowych kolców i tu wczoraj, praktycznie przez przypadek, udało się! 
A wszystkim Paniom zaglądającym do mnie życzę wszystkiego co najlepsze :)

poniedziałek, 14 października 2013

Mam kota na punkcie kotów!

No cóż.. wydało się ^^. Nie ma nic lepszego na jesienną chandrę i długie wieczory jak ciepłe kocie futro obok. Moja miłość do tych dumnych i wdzięcznych czworonogów tym razem przejawiła się także w twórczości i takie oto przesympatyczne kolczyki udało mi się zdziałać dzięki glinianym zawieszkom zakupionym na ostatniej Giełdzie Minerałów w Warszawie. 




Sympatyczne, prawda? Oczywiście nie mogło zabraknąć sutaszu. Tym razem w kolorach raczej zimowych, jakoś te ostatnie pochmurne dni nie nastrajały mnie na używanie bardziej żywych kolorów, ale liczę na to, że mi się szybko odmieni. 


Pochwalę się tu jeszcze jakie słodki prezent ostatnio dostałam od koleżanki: przesłodkie kolczyki z Pantherlily z serii Fairy Tail (ja nadal uważam, że jest on podobny do mojego domowego kocura)


A także parę innych mangowych drobiazgów w tym ręcznie wyplatany znak gildii Fairy Tail! Tyśka, jeszcze raz dzięki;)



  No to by było na tyle dzisiejszego chwalenia. Lecę dalej ogarniać plan na uczelni...


sobota, 31 sierpnia 2013

Dobra, wrzucam dziś, ponieważ nie będę miała później dostępu do tego dysku twardego. Kolczyki zrobione na wymiankę z Olą z Lexie's Art. Ola prosiła o coś zielonego i w ten sposób powstały takie maluszki. 


Jako niespodziankę dorzuciłam takie zielone maleństwa, które są moją pierwszą próbą obszywania kryształków Swarovskiego. 


piątek, 16 sierpnia 2013

Dziś bardzo szybko i bardzo krótko. Wpadłam tu tylko na chwilę by pokazać moje nowe  kolczyki. Zrobione tradycyjnie z sutaszu.



Jak się podobają? A ja lecę szyć dalej :) 

środa, 7 sierpnia 2013

no dobra, czas coś wrzucić na przekór wakacyjnemu lenistwu. Jest tak gorąco, że nawet szyć mi się nie chce zbytnio. Co nieco z ostatnich nowości:


Onyksy złapane w haft koralikowy. Miały wyjść kwiatki, wyszło jak zawsze :P


Wreszcie zrealizowane stare zamówienie: Swarovski elements i srebrne krawatki.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć sutaszu. Na rozgrzewkę takie małe "coś" wykonane w sumie na próbę, by sprawdzić czy jeszcze szyć potrafię:


A na koniec kolczyki, na które pomysł tłukł mi się po głowie już od ponad pół roku. Wyszło nawet lepiej niż planowałam i jestem z nich dumna. Zielone kocie oko złapane w sutasz i koraliki TOHO, plus perełki i naturalne barwione piórka. Tak się prezentują w całej swej okazałości:


A tak wyglądają z bliska:


czwartek, 11 lipca 2013

Wakacje? hahahahah, chciało by się: przede mną jeszcze widmo wstępnych egzaminów, a ja tak trochę w proszku jestem z materiałem.. mam nadzieję, że skoro ładnie zaczęłam lipiec bardzo dobrą obroną to i jakoś tą "rozmowę kwalifikacyjną" przetrwam z pozytywnym skutkiem. 

Dobra, dobra nie ma co jęczeć- na szczęście na biżuterię zawsze znajdę czas i o to moje nowe gryzmoły:

Kolczyki sutaszowe (a jakżeby inaczej ostatnimi czasy) z różowymi kocimi oczami ( oj mam słabość do tych kamieni). Dodałam trochę perełek, trochę koralików, dwa kryształki i wyszło mi takie coś: 


Dobra, uciekam do tolerancji religijnej w nowożytności i proszę o mentalne wsparcie w poniedziałek po godzinie 16.00 ;)

niedziela, 24 lutego 2013

O masakra, ale ostatnio mam lenia nawet nie chce mi się dłubać przy biżuterii. To chyba przez pogodę, nie wierzę, że to mówię, ale niech ta zima wreszcie się skończy.. 
Raport z ostatnich działań: 

Kremowo- złote kolczyki z sutaszu plus koraliki TOHO plus sztuczne perły. Muszę przyznać, że nawet mnie się podobają i jestem z nich całkiem zadowolona. 


I niebiesko- szare, sutaszowe( a jakże!).Kolory zawdzięczają chyba temu co się dzieje za oknem. Robiłam kiedyś bardzo podobne kolczyki z takimi kameami ale jakoś nie mogłam przestać myśleć o tym jak by wyglądały w szarości i chyba nie jest tak źle.
Ostatnio mam jakiś szał na kamee i perły i mam nadzieję, że szybko mi nie przejdzie bo uważam to za naprawdę ciekawe połączenie.

Dobra, nie przynudzam, idę się uczyć


piątek, 4 stycznia 2013

Ziew

Ziew...
Dawno nic nie dodawałam, a to dlatego, że nie mam czasu, a raczej motywacji. Jakoś tak mi się nic nie klei ostatnio. 
No nic nie ma co jęczeć- wrzucam moje "wiosenne przebudzenie"(paranoja początek stycznia i plus 6 w Warszawie...), czyli tradycyjnie już sutasz, tym razem z zielonym kocim okiem.


piątek, 14 września 2012

Co tu dużo mówić? Urwanie głowy mam ostatnio-praca, poprawka i jeszcze milion innych rzeczy, a czasu, jak na złość zawsze mało.  
Jednak wczoraj udało mi się wyszarpać trochę czasu na sutasz i w efekcie powstała kremowo- fioletowo- czarna parka kolczyków. Zostało tylko podkleić je filcem i doczepić bigle.


A teraz bransoletka do której przymierzałam się baardzo długo- myślałam, że jej wykonanie będzie bardziej czasochłonne i przerażało mnie szycie tiulu, ale nie było tak źle i bransoletka wygląda właśnie tak jak sobie wymarzyłam.

Na koniec mała część większej całości, która się powoli tworzy czyli kolczyki- pajączki. W planach mam jeszcze naszyjnik, ale jego projekt jest dopiero w przygotowaniu i sama koncepcja zmieni mi się sto razy.




niedziela, 13 maja 2012

Oj, chwilę mnie tu nie było... Głównie przez brak czasu, chwilowy zanik weny, ale także projekt kolii(zdjęcia postaram się wrzucić jutro), z którym walczę już od długiego weekendu i którego nie mogę skończyć, bo wiecznie coś stoi mi na przeszkodzie.
Jedyną nową rzeczą jaką ostatnio udało mi się wykonać są rudo-czarne kolczyki z piórek

Mam mnóstwo pomysłów na nowe rzeczy, jednak czasu na to malutko- zaczynam coraz bardziej żałować, że doba nie ma 25 godzin...

środa, 25 kwietnia 2012

Oj dawno mnie tu nie było... 

Na początek czarno-czerwone koła ozdobione koralikami

A to moja pierwsza poważniejsza zabawa z koralikami czyli kulki crackle "złapane" w koralikowe kulki. Powiem nieskromnie, że odnoszę wrażenie, że pomimo wielu godzin prób, wielu metrów zniszczonej żyłki i kilku rozciętych palców nie wyszło źle ;)


Na koniec coś z piórek zrobione na szybko i w sumie z niczego, ale za to bardzo ładnie komponujące się z rudymi włosami



piątek, 13 kwietnia 2012

Co za dzień..

W zabobony nie wierzę ani trochę, ale jednak coś dziś nie jest tak jak powinno, a na domiar złego komputer odmawia współdziałania; na szczęście dzień już się kończy. Dziś wrzucam moje wczorajsze "działanie" czyli kolejne pierzaste kolczyki, tym razem opatrzone biało-zielonymi szkiełkami weneckimi


Oraz kilka wygrzebanych staroci, z bardzo wczesnych początków mojego działania twórczego. Czyli po kolei: 

- drewniane, różowe serca, w sam raz na wiosnę



- niebieskie koła, średnica kolczyków wynosi ok 5,5 cm


-a na koniec moje pierwsze kolczyki, które zostają u mnie jako u wielkiej fanki kotów :) 




środa, 11 kwietnia 2012

Znowu pierzaście

Witam ponownie po króciutkiej przerwie spowodowanej świętami. Nie było mnie parę dni ale teraz wracam z jeszcze większym zapałem do pracy. Na dzień dobry moja jeszcze świeża wyplatanka z rzemienia, ozdobiona piórkami. Bransoletka ma długość 21,5 i bardzo ładnie prezentuje się na nadgarstku:). Wraz z czerwono-czarnymi kolczykami z piór, które prezentowałam już wcześniej stanowi komplet ;)


Dorzucam również kolczyki, które zrobiłam już jakiś czas wcześniej, ale jakoś o nich zapomniałam. 
Na szczęście dziś odnalezione, mogą wreszcie znaleźć się na blogu.


A na koniec wpisu wrzucam piosenkę, która towarzyszy mi przez cały dzisiejszy dzień


piątek, 6 kwietnia 2012

Jedno z moich ostatnich "dzieci":

czyli elegancki, wieczorowy komplet wykonany ze szklanych pereł. Łańcuszek ma długość 47 cm, kolczyki mają 1,5 cm.

Drugim moim dzieckiem, z którego jestem bardzo dumna jest zawieszka wykonana techniką wire wrapping z drutu jubilerskiego, ozdobiona kryształkami Swarovskiego w kolorze szarym. Szerokość zawieszki to 4 cm, wysokość- 5 cm.