Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą perły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Wróciłam, ale znając życie znowu tylko na chwilę. Wrzucam kolczyki, które ostatnio udało mi się wydziubać w międzyczasie. Nic skomplikowane, ot takie proste. Głównym elementem jest śliczny kryształek Swarovskiego. Tym razem podklejane skórką. Te maluchy akurat są przeznaczone na prezent :).





Na dniach powinnam wrzucić jeszcze jedne ale muszę je skończyć i obfotografować. Może jeszcze dziś mi się to uda.

piątek, 16 sierpnia 2013

Dziś bardzo szybko i bardzo krótko. Wpadłam tu tylko na chwilę by pokazać moje nowe  kolczyki. Zrobione tradycyjnie z sutaszu.



Jak się podobają? A ja lecę szyć dalej :) 

środa, 7 sierpnia 2013

no dobra, czas coś wrzucić na przekór wakacyjnemu lenistwu. Jest tak gorąco, że nawet szyć mi się nie chce zbytnio. Co nieco z ostatnich nowości:


Onyksy złapane w haft koralikowy. Miały wyjść kwiatki, wyszło jak zawsze :P


Wreszcie zrealizowane stare zamówienie: Swarovski elements i srebrne krawatki.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć sutaszu. Na rozgrzewkę takie małe "coś" wykonane w sumie na próbę, by sprawdzić czy jeszcze szyć potrafię:


A na koniec kolczyki, na które pomysł tłukł mi się po głowie już od ponad pół roku. Wyszło nawet lepiej niż planowałam i jestem z nich dumna. Zielone kocie oko złapane w sutasz i koraliki TOHO, plus perełki i naturalne barwione piórka. Tak się prezentują w całej swej okazałości:


A tak wyglądają z bliska:


czwartek, 11 lipca 2013

Wakacje? hahahahah, chciało by się: przede mną jeszcze widmo wstępnych egzaminów, a ja tak trochę w proszku jestem z materiałem.. mam nadzieję, że skoro ładnie zaczęłam lipiec bardzo dobrą obroną to i jakoś tą "rozmowę kwalifikacyjną" przetrwam z pozytywnym skutkiem. 

Dobra, dobra nie ma co jęczeć- na szczęście na biżuterię zawsze znajdę czas i o to moje nowe gryzmoły:

Kolczyki sutaszowe (a jakżeby inaczej ostatnimi czasy) z różowymi kocimi oczami ( oj mam słabość do tych kamieni). Dodałam trochę perełek, trochę koralików, dwa kryształki i wyszło mi takie coś: 


Dobra, uciekam do tolerancji religijnej w nowożytności i proszę o mentalne wsparcie w poniedziałek po godzinie 16.00 ;)

niedziela, 24 lutego 2013

O masakra, ale ostatnio mam lenia nawet nie chce mi się dłubać przy biżuterii. To chyba przez pogodę, nie wierzę, że to mówię, ale niech ta zima wreszcie się skończy.. 
Raport z ostatnich działań: 

Kremowo- złote kolczyki z sutaszu plus koraliki TOHO plus sztuczne perły. Muszę przyznać, że nawet mnie się podobają i jestem z nich całkiem zadowolona. 


I niebiesko- szare, sutaszowe( a jakże!).Kolory zawdzięczają chyba temu co się dzieje za oknem. Robiłam kiedyś bardzo podobne kolczyki z takimi kameami ale jakoś nie mogłam przestać myśleć o tym jak by wyglądały w szarości i chyba nie jest tak źle.
Ostatnio mam jakiś szał na kamee i perły i mam nadzieję, że szybko mi nie przejdzie bo uważam to za naprawdę ciekawe połączenie.

Dobra, nie przynudzam, idę się uczyć


piątek, 14 września 2012

Co tu dużo mówić? Urwanie głowy mam ostatnio-praca, poprawka i jeszcze milion innych rzeczy, a czasu, jak na złość zawsze mało.  
Jednak wczoraj udało mi się wyszarpać trochę czasu na sutasz i w efekcie powstała kremowo- fioletowo- czarna parka kolczyków. Zostało tylko podkleić je filcem i doczepić bigle.


A teraz bransoletka do której przymierzałam się baardzo długo- myślałam, że jej wykonanie będzie bardziej czasochłonne i przerażało mnie szycie tiulu, ale nie było tak źle i bransoletka wygląda właśnie tak jak sobie wymarzyłam.

Na koniec mała część większej całości, która się powoli tworzy czyli kolczyki- pajączki. W planach mam jeszcze naszyjnik, ale jego projekt jest dopiero w przygotowaniu i sama koncepcja zmieni mi się sto razy.




piątek, 6 lipca 2012

Wakacje!

Wróciłam! 
Sesja już na szczęście za mną i wreszcie mam wakacje i więcej czasu na dzióbanie biżuterii. 
Na początek zmodyfikowany projekt z poprzedniego posta. Niestety nie spodobał się pomysł z kwiatkiem, więc musiałam trochę uskromnić projekt. 
Mnie osobiście bardziej podobała się wersja z kwiatkiem..

Jako, że lato w pełni nie mogło zabraknąć też wiśni :)


I bransoletka jaką zauważyłam na jednym z portali. Podpatrzyłam, pozazdrościłam i zrobiłam;). Muszę jednak przyznać, że zdjęcia nie oddają jej uroku- na żywo wygląda o niebo lepiej. Teraz mam w planach zrobienie podobnej z czarnymi perłami i czerwoną wstążką.

A na koniec coś z czego jestem baardzo dumna czyli mój pierwszy w życiu sutasz! Do wykonania użyłam muszli Paua, pereł oraz koralików TOHO 11 opaque light beige. Kolczyki malutkie, skromniutkie, ale za to bardzo eleganckie, a obok już leżą kolejne kandydatki do obsznurkowania- nie spodziewałam się, że to tak przyjemna technika.