Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocie oko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocie oko. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 lipca 2014

Niedawno skończone. Z moim ulubiony kocim okiem. 
Już od dawna taka kolorystyka za mną chodziła. Chyba mi się tęskni za jesienią.. 



piątek, 16 maja 2014

Zaniedbuję trochę bloga- brak czasu to jednak wredna bestia. Korzystając z faktu, że jestem chora robię szybką aktualkę, by pokazać co mi się ostatnio udało stworzyć. 


Kolczyki jeszcze z marca- prezent urodzinowy dla mojej siostry



moje ulubione kocie oko, Swarovski elements i koraliki TOHO

A poniżej moje ostatnie, jeszcze ciepłe dziełko. Oj męczyłam się przy nim trochę ale było warto 


sobota, 31 sierpnia 2013

Dobra, wrzucam dziś, ponieważ nie będę miała później dostępu do tego dysku twardego. Kolczyki zrobione na wymiankę z Olą z Lexie's Art. Ola prosiła o coś zielonego i w ten sposób powstały takie maluszki. 


Jako niespodziankę dorzuciłam takie zielone maleństwa, które są moją pierwszą próbą obszywania kryształków Swarovskiego. 


środa, 7 sierpnia 2013

no dobra, czas coś wrzucić na przekór wakacyjnemu lenistwu. Jest tak gorąco, że nawet szyć mi się nie chce zbytnio. Co nieco z ostatnich nowości:


Onyksy złapane w haft koralikowy. Miały wyjść kwiatki, wyszło jak zawsze :P


Wreszcie zrealizowane stare zamówienie: Swarovski elements i srebrne krawatki.

Tradycyjnie nie mogło zabraknąć sutaszu. Na rozgrzewkę takie małe "coś" wykonane w sumie na próbę, by sprawdzić czy jeszcze szyć potrafię:


A na koniec kolczyki, na które pomysł tłukł mi się po głowie już od ponad pół roku. Wyszło nawet lepiej niż planowałam i jestem z nich dumna. Zielone kocie oko złapane w sutasz i koraliki TOHO, plus perełki i naturalne barwione piórka. Tak się prezentują w całej swej okazałości:


A tak wyglądają z bliska:


czwartek, 11 lipca 2013

Wakacje? hahahahah, chciało by się: przede mną jeszcze widmo wstępnych egzaminów, a ja tak trochę w proszku jestem z materiałem.. mam nadzieję, że skoro ładnie zaczęłam lipiec bardzo dobrą obroną to i jakoś tą "rozmowę kwalifikacyjną" przetrwam z pozytywnym skutkiem. 

Dobra, dobra nie ma co jęczeć- na szczęście na biżuterię zawsze znajdę czas i o to moje nowe gryzmoły:

Kolczyki sutaszowe (a jakżeby inaczej ostatnimi czasy) z różowymi kocimi oczami ( oj mam słabość do tych kamieni). Dodałam trochę perełek, trochę koralików, dwa kryształki i wyszło mi takie coś: 


Dobra, uciekam do tolerancji religijnej w nowożytności i proszę o mentalne wsparcie w poniedziałek po godzinie 16.00 ;)

piątek, 4 stycznia 2013

Ziew

Ziew...
Dawno nic nie dodawałam, a to dlatego, że nie mam czasu, a raczej motywacji. Jakoś tak mi się nic nie klei ostatnio. 
No nic nie ma co jęczeć- wrzucam moje "wiosenne przebudzenie"(paranoja początek stycznia i plus 6 w Warszawie...), czyli tradycyjnie już sutasz, tym razem z zielonym kocim okiem.


środa, 18 lipca 2012

Dwa, jeszcze ciepłe tworki.
Szutasz biało-błękitny, z niebieskim kocim okiem.

oraz kolczyki do bransoletki z poprzedniego posta